Wiadomości na temat literackiej Warszawy.

Jednak tak realistycznie odmalowany pejzaż Warszawy z pierwszej połowy ubiegłego stulecia. Jaka szkoda, że tak mało wiemy o jej autorze — znakomitym znawcy owego pejzażu oraz rozgrywających się na jego tle scenek obyczajowych. To jeszcze tylko dorzucę tutaj do jego biografii, że żył w biedzie, z liczną rodziną, której potrzeb nie umiał niestety zaspokoić: najpierw dlatego, że za bardzo lubił kawiarnię, fajkę, szlafrok i dolce far niente, po wtóre zaś dlatego, że przez kilka ostatnich lat zjadała go powoli gruźlica. W tych ostatnich latach Bogucki żył w całkowitym prawie odsobnieniu, nie biorąc żadnego udziału w zebraniach literackich, i w ogóle towarzyskich. Czasem tylko widywano go, i to najczęściej późnym wieczorem, jak biegł, skulony, po ulicy, kierując się do znajomej kawiarni (Grassowa) albo do knajpki. Głównie jednak przebywał w mieszkaniu, do którego coraz uporczywiej poczęła zaglądać pospolita, dokuczliwa nędza – taka jest niestety najokrutniejsza z prawd, której nie będziemy zatajać.